-
Tata.
-
Cassy, prosiłem, żebyś mnie tak nie nazywała! Mów do mnie Dean. D-e-a-n.
-
D… Dada!
Winchester
westchnął głośno i zwiesił głowę. Na nic były jego starania, aby oduczyć
dziewczynkę przypominania mu o tym, jaki jest już stary.
-
Daj sobie spokój.
-
Ale Sam, czuję się przez to tak staro, że aż słyszę jak rosną mi siwe włosy!
Młodszy
z braci lekko parsknął śmiechem.
-
Moose – odezwała się mała pociecha, uśmiechając się do wujka od ucha do ucha.
-
...Crowley! Zobaczysz, spalę za to twoje kości! – krzyczał Sammy, dotknięty
słowami Cassy i groził pięścią w przestrzeń.
(Demon
zaśmiał się siedząc w swojej tajnej melinie.)
♎
Nadeszło
popołudnie. Bracia Winchester zostali poinformowani, że w okolicy zaczęły się
dziać „nienaturalne” rzeczy, więc postanowili się tym zająć. Jednak pojawił się pewien
problem…
-
Dean, nie możemy wziąć Cassy ze sobą!
-
Jak to nie? Przecież to prawdopodobnie tylko zły duch, bułka z masłem.
-
Nie pozwolę ci jej zabrać.
-
W takim razie z kim ona zostanie?
Niespodziewanie
obok pojawił się Castiel. Łowcy wymienili między sobą
porozumiewawcze spojrzenia, po czym oznajmili aniołowi, jak ważne zadanie ma do
wykonania.
-
Ale…
-
Świetnie, że nie masz nic przeciwko. – Dean przerwał przyjacielowi i wręczył mu
długą listę z instrukcjami co wolno, a czego nie wolno robić. - Pilnuj jej, nie
dawaj jej jeść nic poza rzeczami z listy i nie spuszczaj jej ani na chwilę z
oka!
Drzwi
za mężczyznami zamknęły się, a Cas stał i wpatrywał się w nie przez chwilę z
dzieckiem na rękach, zmieszany całą sytuacją.
-
Ta-tata…! – Dziewczynka niespodziewanie rozpłakała się i zaczęła wołać swojego
rodzica.
-
Oj… Cassy, twarz Ci się poci.
Mała
spojrzała na chrzestnego z lekkim zdziwieniem, gdy ten wyciągnął telefon i
zaczął dzwonić.
-
Chalo, Dean?
-
Cas, nawet nie zdążyłem odpalić silnika. O co chodzi? – odezwał się głos ze
słuchawki.
-
Czy to normalne u ludzkich szczeniąt, że im się twarz poci? Trzeba dać jej wody??
-
Nie poci jej się twarz! Po prostu płacze, to normalne, nic złego.
-
Ale ona przecież się odwadnia.
Pomiędzy
szumami można było usłyszeć wycie Deana - „Ja już nie mam siły, Sam, ty z nim
gadaj.”
Młodszy
Winchester zaczął wyjaśniać pierzastemu całą biologię ludzkiego organizmu oraz
emocje jakie może odczuwać małe dziecko.
-
Coś ją boli?
-
Niekoniecznie, może być po prostu głodna, albo tęsknić za Deanem.
-
Więc co mam zrobić?
-
Daj jej butelkę i włącz jakąś bajkę w telewizji.
Anioł
postąpił dokładnie tak, jak mu doradzono. Usiadł na kanapie z dzieckiem posadzonym
na kolanach i włączył losowy program, który był dostępny w "magicznej skrzynce".
-
Makka Pakka, Akka Wakka, Mikka Makka moo! Makka Pakka, Appa yakka, Ikka akka,
ooo. Hum dum, Agga pang, Ing, ang, ooo, ikka makka mooo! – Było to pierwsze, co
usłyszeli po włączeniu programu „CBeebies”.
Przez
kolejne 7 minut towarzystwo przyglądało się jak Makka Pakka myje, suszy i
układa w stosik kamienie.
-
Nie rozumiem tej bajki. Dlaczego to… coś myje kamienie? – Castiel zrobił bardzo
skonfundowaną minę, ale nie ośmielił się przełączać, widząc jak Cassandra z
zaciekawieniem ogląda dziwnego ludka.
-
Aff aff! – pisnęła radośnie dziewczynka. Dało się zauważyć, że program „Dobranocny
Ogród” bardzo jej się spodobał.
♎
Łowcy po powrocie do motelu zastali Castiela śpiącego na kanapie z
Cassandrą u boku. Uśmiechnęli się, poruszeni tym widokiem, po czym Łoś przykrył
dwójkę ciepłym kocem, a Dean wyłączył program przyrodniczy idący w telewizji.
Po
chwili wszyscy byli już pogrążeni w głębokim śnie.
^ Niepokolorowane wygląda lepiej "D

Jejku świetne! Nie mogę się doczekać dalszej części :DGdy to czytam mam cały czas banana na twarzy :D
OdpowiedzUsuńhaha przy tym się nie da nie śmiać <3 świetne, ja tu nie mam nic do zarzucenia :D
OdpowiedzUsuńOh God, pocąca się twarz mnie zniszczyła xD Kocham nieogarniętego Castiela <3 Poza tym powiedziałbym tylko, że Halo pisze się przez samo 'h' ale być może obie formy są akceptowalne ;)
OdpowiedzUsuńPrzyzwyczaiłam się już pisać [C]halo razem z "c" i bardzo je polubiłam, więc przepraszam, ale raczej zostanie ze mną na zawsze xD
UsuńNieogarnięty Cas najlepszy <3