niedziela, 26 października 2014

Jak działa dziecko?


- Tata.
- Cassy, prosiłem, żebyś mnie tak nie nazywała! Mów do mnie Dean. D-e-a-n.
- D… Dada!
Winchester westchnął głośno i zwiesił głowę. Na nic były jego starania, aby oduczyć dziewczynkę przypominania mu o tym, jaki jest już stary. 
- Daj sobie spokój.
- Ale Sam, czuję się przez to tak staro, że aż słyszę jak rosną mi siwe włosy!
Młodszy z braci lekko parsknął śmiechem.
- Moose – odezwała się mała pociecha, uśmiechając się do wujka od ucha do ucha.
- ...Crowley! Zobaczysz, spalę za to twoje kości! – krzyczał Sammy, dotknięty słowami Cassy i groził pięścią w przestrzeń.
(Demon zaśmiał się siedząc w swojej tajnej melinie.)
Nadeszło popołudnie. Bracia Winchester zostali poinformowani, że w okolicy zaczęły się dziać „nienaturalne” rzeczy, więc postanowili się tym zająć. Jednak pojawił się pewien problem…
- Dean, nie możemy wziąć Cassy ze sobą!
- Jak to nie? Przecież to prawdopodobnie tylko zły duch, bułka z masłem.
- Nie pozwolę ci jej zabrać.
- W takim razie z kim ona zostanie?
Niespodziewanie obok pojawił się Castiel. Łowcy wymienili między sobą porozumiewawcze spojrzenia, po czym oznajmili aniołowi, jak ważne zadanie ma do wykonania.
- Ale…
- Świetnie, że nie masz nic przeciwko. – Dean przerwał przyjacielowi i wręczył mu długą listę z instrukcjami co wolno, a czego nie wolno robić. - Pilnuj jej, nie dawaj jej jeść nic poza rzeczami z listy i nie spuszczaj jej ani na chwilę z oka!
Drzwi za mężczyznami zamknęły się, a Cas stał i wpatrywał się w nie przez chwilę z dzieckiem na rękach, zmieszany całą sytuacją.
- Ta-tata…! – Dziewczynka niespodziewanie rozpłakała się i zaczęła wołać swojego rodzica.
- Oj… Cassy, twarz Ci się poci.
Mała spojrzała na chrzestnego z lekkim zdziwieniem, gdy ten wyciągnął telefon i zaczął dzwonić.
- Chalo, Dean?
- Cas, nawet nie zdążyłem odpalić silnika. O co chodzi? – odezwał się głos ze słuchawki.
- Czy to normalne u ludzkich szczeniąt, że im się twarz poci? Trzeba dać jej wody??
- Nie poci jej się twarz! Po prostu płacze, to normalne, nic złego.
- Ale ona przecież się odwadnia.
Pomiędzy szumami można było usłyszeć wycie Deana - „Ja już nie mam siły, Sam, ty z nim gadaj.”
Młodszy Winchester zaczął wyjaśniać pierzastemu całą biologię ludzkiego organizmu oraz emocje jakie może odczuwać małe dziecko.
- Coś ją boli?
- Niekoniecznie, może być po prostu głodna, albo tęsknić za Deanem.
- Więc co mam zrobić?
- Daj jej butelkę i włącz jakąś bajkę w telewizji.
Anioł postąpił dokładnie tak, jak mu doradzono. Usiadł na kanapie z dzieckiem posadzonym na kolanach i włączył losowy program, który był dostępny w "magicznej skrzynce".
- Makka Pakka, Akka Wakka, Mikka Makka moo! Makka Pakka, Appa yakka, Ikka akka, ooo. Hum dum, Agga pang, Ing, ang, ooo, ikka makka mooo! – Było to pierwsze, co usłyszeli po włączeniu programu „CBeebies”.
Przez kolejne 7 minut towarzystwo przyglądało się jak Makka Pakka myje, suszy i układa w stosik kamienie.
- Nie rozumiem tej bajki. Dlaczego to… coś myje kamienie? – Castiel zrobił bardzo skonfundowaną minę, ale nie ośmielił się przełączać, widząc jak Cassandra z zaciekawieniem ogląda dziwnego ludka.
- Aff aff! – pisnęła radośnie dziewczynka. Dało się zauważyć, że program „Dobranocny Ogród” bardzo jej się spodobał.
Łowcy po powrocie do motelu zastali Castiela śpiącego na kanapie z Cassandrą u boku. Uśmiechnęli się, poruszeni tym widokiem, po czym Łoś przykrył dwójkę ciepłym kocem, a Dean wyłączył program przyrodniczy idący w telewizji.
Po chwili wszyscy byli już pogrążeni w głębokim śnie.



^ Niepokolorowane wygląda lepiej "D

4 komentarze:

  1. Jejku świetne! Nie mogę się doczekać dalszej części :DGdy to czytam mam cały czas banana na twarzy :D

    OdpowiedzUsuń
  2. haha przy tym się nie da nie śmiać <3 świetne, ja tu nie mam nic do zarzucenia :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Oh God, pocąca się twarz mnie zniszczyła xD Kocham nieogarniętego Castiela <3 Poza tym powiedziałbym tylko, że Halo pisze się przez samo 'h' ale być może obie formy są akceptowalne ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyzwyczaiłam się już pisać [C]halo razem z "c" i bardzo je polubiłam, więc przepraszam, ale raczej zostanie ze mną na zawsze xD
      Nieogarnięty Cas najlepszy <3

      Usuń

Hejtów nie przyjmuję. Ten blog jest stworzony dla zabawy i siusiak mnie obchodzi jeśli coś komuś nie pasuje pod względem fabuły :P
Jeśli chodzi o błędy odnośnie gramatyki, nie obrażę się za zwrócenie mi uwagi, żebym poprawiła, coby w oczy nie gryzło.
W innych przypadkach- Dziękuję za komentarz! (ɔˆ ³(ˆ⌣ˆc)